a na tym stoliczku pleciony koszyczek,
w koszyczku jabłuszko... :-)
Koszyczek niezwykły, nie bardzo pleciony, za to zwinięty. W koszyczku jabłuszko - gryzaczek. I różyczki skarpetkowe w koszyczku. A całość pojechała ze mną do mojej koleżanki i jej ślicznej, maleńkiej Ninki. Szmat czasu się nie widziałyśmy, ale z niektórymi jest tak, że można się nie widzieć i pięć lat, ale przy spotkaniu ma się wrażenie, że minął najwyżej tydzień :-)
Prezent się podobał, co bardzo mnie cieszy. Myślę, że takich koszyków powstanie więcej, gdy tylko nadarzy się okazja :-)
Ściskam!






