Druga część zamówienia od Alexandry - bukiet dla jej Siostrzanej Duszy czyli dla Przyjaciółki. Olcia chciała, żeby był lawendowy. Dodatkowym kolorem miał być brązowy lub kremowy. No i słodycze też były konkretnie określone. Bukiet miał być symboliczny, ale... wyszedł trochę większy ;-)
W paczuszce znalazły się jeszcze inne rzeczy, ale o tym innym razem. Powiem tylko, że miałam spory problem, żeby wszystko razem upchać i zabezpieczyć, by dotarło bez uszczerbku. Na szczęście się udało :-)
A w domu kolejna infekcja i znowu przerwa z chodzeniem do przedszkola. I zajęcia z pływania w tym tygodniu przepadną. Ech. Żeby tylko Młodsza nie "podłapała bakcyla"...
Na dworze szaro i mży. Nastrój melancholijny. Ale posyłam Wam ciepły uśmiech. Mimo wszystko :-)



