wtorek, 20 września 2011

LAWENDOWY

Druga część zamówienia od Alexandry - bukiet dla jej Siostrzanej Duszy czyli dla Przyjaciółki. Olcia chciała, żeby był lawendowy. Dodatkowym kolorem miał być brązowy lub kremowy. No i słodycze też były konkretnie określone. Bukiet miał być symboliczny, ale... wyszedł trochę większy ;-) 




W paczuszce znalazły się jeszcze inne rzeczy, ale o tym innym razem. Powiem tylko, że miałam spory problem, żeby wszystko razem upchać i zabezpieczyć, by dotarło bez uszczerbku. Na szczęście się udało :-)

A w domu kolejna infekcja i znowu przerwa z chodzeniem do przedszkola. I zajęcia z pływania w tym tygodniu przepadną. Ech. Żeby tylko Młodsza nie "podłapała bakcyla"... 
Na dworze szaro i mży. Nastrój melancholijny. Ale posyłam Wam ciepły uśmiech. Mimo wszystko :-)

poniedziałek, 19 września 2011

TRZY KWIATY...

... to motyw przewodni tego posta. Zacznę od tego, co wychodzi mi najlepiej - od bukietu. Bukiet jeden z dwóch w zamówieniu. Bukiet dla zdolnej Mamy innej zdolnej Kobietki. Urodzinowy - dla Mamusi Alexandry. Miał być z białych kuleczek i miał być delikatny. Zapytałam Olę czy mogę dodać kapkę mocniejszego różu - Ola zezwoliła :-) I tak to wyszło:





A teraz kolejne trzy kwiaty - papierkowe. Znowu są powiązanie z Alexandrą, bo to Ola mi podpowiedziała pewną formę i kolorystykę. Kartka w trakcie tworzenia zaczęła żyć własnym życiem ;-) Dzisiaj już znalazła nowego właściciela. Trafiła w łapki mojej stałej klientki - Pani Magdy, która dba o moje paznokcie i nie tylko ;-) A pofrunie do Mamy Pani Magdy na urodzinki. Na dodatek ta forma tak się spodobała, że niebawem na wzór powstanie następna - z okazji ślubu. Wiecie dobrze, że dopiero "początkuję" w zabawie z papierkami - dlatego tym bardziej się cieszę!



Kartka pasuje na wyzwanie w UHK Gallery Inspiracje "Trzy kwiaty w barszcz", dlatego tu właśnie ją zgłaszam.

Użyte tu materiały to: papier "Świąteczne Klimaty" ze ScrapPasji, kwiatki Primy, listki od Peninii i motylek od Alexandry.






Edit 23:05
Po konsulatcji z Jagą zgłaszam również i bukiet. Nie byłam pewna czy mogę zgłosić coś innego niż kartka ;-)

I na tym kończę życząc Wam spokojnego wieczoru. Sama zasiadam do słodkiego bukieciarstwa - będę spełniać czyjąś "zachciankę" :-)

niedziela, 18 września 2011

LIFT W DIABELSKIM MŁYNIE

Wyzwanie, podczas którego liftujemy przepiękną kartkę autorstwa Oliwiaen. Kartka i prace zespołu Diabelskiego Młyna tak mi się spodobały, że postanowiłam spróbować swoich sił. Najpierw powstała taka karteczka:



Tak mnie wciągnęło to wywijanie rogów, że siłą rozpędu popełniłam jeszcze taką:



Obie prace zgłaszam do wyzwania.
Użyłam w nich papierów "Cudowne Lata" z Galerii Papieru. Stempelek "Moc życzeń" oraz motylki dostałam od Alexandry. Brązowe różyczki przysłał mi Kuba.

Jak najserdeczniej witam kolejnych "Śledziących":-) Niezmiernie cieszy mnie, że się dołączacie, że podobają się Wam moje prace, czego dajecie mi dowód w przemiłych komentarzach. To jak woda na młyn  w mojej twórczości :-)
Miłego, spokojnego wieczoru!

sobota, 17 września 2011

THIS IS A MAN'S WORLD

This is a man's world
But it wouldn't be nothing, nothing without a woman or a girl...


Ta dziewczyna, bez której by się nie obyło, to M(aniek) czyli Ania, która zamówiła sobie u mnie "bukiecior" w wersji męskiej. Kolory: ciemny fiolet i limonkowa zieleń. Określona dedykacja. Alkoholowe pralinki. Słodki bukiet na urodziny faceta :-)





Bukiet się spodobał. Ponoć bardzo. Do tego stopnia, że Obdarowany dostał zakaz zjadania zawartości dopóki sie nie pochwali Rodzince ;-) I to był jeden z tych "niusów", na które czekałam. Drugie wyczekiwane "niusy" też do mnie dotarły, choć ciut nerwów mi popsuły, ale o tym "inną razą".
Melduję posłusznie, że licznik został złapany. I to dwukrotnie. Jeden raz przez M(aniulka) właśnie (to ta "niedobra", co nie pozwoliła Solenizantowi spałaszować bukietu... ;-)). A drugi raz przez Asię - i tu się nam poukładało niewiarygodnie wręcz, bo w wyniku niezgłoszenia się jednej z osób wygranych w candy Asi, wylosowano mnie. Co oczywiście wywołało na mojej gębuli niesamowicie wielki uśmiech :-)
A następny post będzie papierkowy. Ha.
Miłej soboty :-)

piątek, 16 września 2011

WIELKI BŁĘKIT

Kolejny bukiet z moich ulubionych kokosowych kuleczek. 
Historia jest taka: mojej Koleżance z lat szczenięco - szkolnych bardzo spodobał się ślubny bukiet w niebieskościach. Chciała podarować podobny Babci na urodziny. Ustaliłyśmy, że będzie z koronką. Dodałam inne kwiatki. Ramkę z dedykacją pomalowałam preparatem liquid pearls i nakleiłam na niej perłowe serduszko. Całość wyszła elegancko :-)





Wiem już, że takie "kwiatki" bardzo przypadły Szanownej Babci do gustu. Ja darzę ten bukiet szczególną sympatią, bo dzięki niemu mogłam się spotkać po przysłowiowych 100 latach z Anetką :-)

I (tradycyjnie już u mnie) dygresje końcowe: wczorajsze popołudnie i wieczór spędziłam w towarzystwie mojej Przyjaciółki. Po tym jak odpakowała swój prezent od Alexandry (a radochę miała przeogromną!) zajęłyśmy się bardzo przyjemną czynnością - a mianowicie... knuciem :-) Oj będzie się działo... ale ćśśśśśśśś - wszystko w swoim czasie.
A dzisiaj czekam na "niusy" odnośnie losów moich przesyłek i reakcji obdarowanych osób. I tuptam nóżkami z przejęcia ;-)
Życzę Wam miłego weekendu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...