Rzecz będzie o wymiance z Magdą z Modrak Cafe. Lojalnie uprzedzam - będzie dużo zdjęć.
Szalenie podobają mi się wytwory Magdy. Kiedyś nabyłam u niej piękną ramkę dla moich dziewczyn. Potem śledziłam jej poczynania i dojrzewałam do wymianki. Ale Magda mnie ubiegła z propozycją :-) Umówiłyśmy się co do słodkości ode mnie - i stworzyłam trzy bukiety dla trzech Mężczyzn Magdy.
Dla Największego - największy, w śliwkowo-gruszkowych jesiennych kolorach:
I dla Mniejszych dwa prawie identyczne, bo wiadomo jak jest w rodzeństwie ;-)
Zanim zdążyłam je wysłać - już paczka od Magdy była u mnie. A w niej piękna kartka:
Jeszcze rano oglądałam i podziwiałam drewnianą szkatułkę u niej na blogu - a za chwilę miałam ją w swoich rękach! Jest absolutnie piękna i sama mogłaby stanowić prezent.
Ale Magda na tym nie poprzestała. Nie poprzestała nawet na naszyjniku, który pokazała u siebie w Modrak Cafe. Szkatułka była wypełniona po brzegi. Patrzcie, jakie dostałam cudowności:
Mam lekkiego fiołka na punkcie kolczyków - moja kolekcja została pokaźnie zasilona, a do tego jeszcze naszyjnik i broszka, ach...
I moim dziewczynkom się dostały prezenty: śliczne wisiorki, filcowe kurki, podkładeczki - serweteczki oraz coś słodkiego:
Magduś, pisałam Ci w mailu, że idealnie trafiłaś w mój gust - z kolorami, ze stylem, ze wszystkim. Masz wielkie serduszko. Bardzo Ci dziękuję!