Czyli co można było wygrać w Zakątku poprzez "fejsbuka" :-)
Zwyciężyła pani Barbara, która wśród swoich ulubionych kolorów wymieniła fiolet - stąd taka oprawa bukietu. Tym razem postawiłam na dość ciemny jego odcień, ale żeby nie było ponuro dodałam soczystą limonkową zieleń. A słodycze? Takie, które pozwolą zrobić sobie przerwę w ciągu dnia ;-)
I jeszcze coś, co obiecałam pokazać - czyli tort dla mojej (już) Trzylatki:
Gosia zażyczyła sobie tort w kształcie serca - oj, bardzo mi się nie chciał ten tort "torcić" i rzuciłabym to w... (aaaa nie powiem w co), gdyby nie to, że obiecałam. Obiecałam i z obietnicy się wywiązałam - mimo niesprzyjających warunków oraz świadomości, że najprawdopodobniej Solenizantka tortu nie tknie... Ponieważ Gosia z ciast zjada jedynie suche (biszkopty, maślane itp.) oraz sernik - to po zdmuchnięciu świeczki trójeczki, odmówiła skosztowania tortu. No cóż. I tak bywa ;-)
Jutro drugi bukiet "rozdawajkowy", potem będzie kolejny (lubisiowo-biszkoptowy), a później to znowu Was papierkami zasypię...
Dziękuję, że do mnie zaglądacie i ściskam poniedziałkowo.