Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 maja 2011

SYMBOLICZNIE

Jako słodki dodatek do prezentu. Na Dzień Mamy. Miało być z fioletem i* / lub* (*niepotrzebne skreślić)  z różem. No to jest z jednym i drugim. Jest błyszcząca organza w odcieniu fioletu, wściekle amarantowa krepina i fioletowa satynowa wstążka. Oprócz tego delikatny symbol miłości, króciuteńka dedykacja w srebrze i cząstka mojego serducha. Tym bardziej, że tą konkretną mamę znam osobiście :-)




A dla mojej Mamusi i drugiej Mamy (czyli Mamusi mojego Ślubnego) kompletnie nie mam pomysłu... Szewc bez butów chodzi? Chyba tak...

P.S. Szykuję pewną niespodziankę dla Was, moi Goście, Bywalcy i Zaglądacze. Aaaaale o tym w następnyyyyyym poooooooooście :-) Może nawet... dziś?

czwartek, 28 kwietnia 2011

DLA TATY

Pisałam, jakie to fajne, gdy mamy słodzą bukietami dorosłym dzieciom. A dzisiaj powiem Wam, że chyba jeszcze milej, gdy dorosłe dzieci osładzają życie swoim Rodzicom. Dzisiaj przykład właśnie tej drugiej sytuacji. Bukiet miał być z pralinek z nadzieniem "dla dorosłych" - są więc baryłki, wiśnie w likierze i trufle. Jest z czerwienią - ale uważam, że córka tacie może spokojnie "zaserwować" taki bukiet. Sama jestem "córeczką tatusia", więc wiem co mówię ;-) Miałam też okazję pokombinować z drucikiem i kryształkami, bo mi pasowały do koncepcji. A wyszło tak:



Pozdrawiam, życzę miłego dnia i pędzę korzystać z pogody z moją Małgorzatką :O)

środa, 27 kwietnia 2011

DLA SYNA

Nie mojego oczywiście, bo takowego nie posiadam ;-) Ale to będzie właśnie słodki bukiet żelkowy dla syna od mamy. Syn już malutki nie jest, ale jak kiedyś powiedziałam w podobnej sytuacji - to miłe, że mamy chcą podarować trochę słodyczy swoim dorosłym latoroślom. Znalazłam bardzo fajne żelki - w kształcie samochodów - i postanowiłam w tych "kwiatkach" wykorzystać.



A tak wygląda bukiet w całości:





Miłego popołudnia Wam życzę. U nas słonecznie, więc wyganiam zaraz moje Szanowne Towarzystwo na spacer ;-) 

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

KOLEJNE SŁODKIE BUKIETY

I to nie jedyne, bo już wiem, że szykują się zamówienia na następne. Mnie oczywiście bardzo to cieszy. Zresztą dobiega końca moje candy, więc i tu będzie bukiet ze słodyczy, tylko jeszcze nie wiem z jakich :-)
Dziś bukiety jubileuszowe. Pierwszy z nich to bukiet z okazji jubileuszu przyjścia na świat czyli urodzinowy. Zrobiłam go dla mojego Szwagra. Życzyliśmy mu, żeby miał życie mocne, słodkie i kolorowe - takie jak bukiet, który mu wręczaliśmy.






Drugi bukiet powstał z powodu bardzo pięknego jubileuszu. Z okazji Koralowych Godów czyli 35 lat małżeństwa moich Teściów. Jest czekoladowo - złoty, z koralową różą. Kiedyś zastanawiałam się nad motywem Yin - Yang w bukiecie - no i nadarzyła się idealna okazja. Pięknie mi się ten symbol wkomponował, bo moi Teściowie to idealny przykład jego znaczenia. Dwie kompletnie różne osoby, które tak wspaniale się uzupełniają i równoważą. Podziwiać i zazdrościć, ot co.




A niebawem pokażę bukiet z okazji I Komunii Świętej i w związku z tym mam małą tremę, bo pierwszy raz powierzę moje dzieło poczcie. Mam nadzieję, że dotrze bez szwanku ;-)

sobota, 9 kwietnia 2011

SŁODKIE URODZINY

Impreza już w toku, liczę, że "kwiatki" trafiły do adresatów, a zatem ujawniam ostatnie trzymane w tajemnicy słodkie bukiety. Oba pojawiły się na banerku mojego candy, ale liczę na to, że dwójka solenizantów się nie zorientowała ;-) Oba są urodzinowe. Różną się tylko "płcią" (o ile bukiet może takową posiadać w ogóle). 
Zaczynam od damskiego. Znowu moje najulubieńsze białe kuleczki... Na tworzenie bukietu się przygotowałam - miałam swój zapas - ale na pisanie o bukiecie już nie... i jakże mi się teraz nasila praca ślinianek, buu. No ale daremne żale - się pójdzie do sklepu i się nabędzie drogą kupna. A teraz koniec przynudzania - czas na fotki.




I pod innym kątem:



I bukiet męski, bardzo kolorowy i radosny. Na dobrą sprawę odpowiedni dla każdego łasucha, niezależnie od płci. A prezentuje się tak:



I z innego punktu widzenia:




I tyle słodyczy na dzisiaj. Jutro z samego ranka jadę sobie na giełdę florystyczną uzupełnić swoje skarby i "zabawki", poszukać inspiracji, wiosny i dekoracji świątecznych. Planuję też zakup części prezentu dla mojej serdecznej Psiapsióły, której urodziny zbliżają się wielkimi krokami (19 kwietnia!) - a zadanie to będzie wielce utrudnione, bo Psiapsióła jedzie razem ze mną... No, ale sobie stopniowo knuję, dokładam elementy układanki i jakem ja - już ja coś uknuję ;-) Sprawozdanie z knucia zdam po urodzinach mojej kwiatowej Kasiuli. Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki. Żeby się uknuło :-)


P.S. Taki prezent po dniu pełnym chmur zobaczyłam wtedy, kiedy już dodałam ten wpis - no i musiałam koniecznie się z Wami podzielić :-)



czwartek, 7 kwietnia 2011

OSIEMNAŚCIE MIEĆ LAT, TO NIE GRZECH

Jak to dobrze, że są serwisy społecznościowe. Dzięki jednemu odezwała się do mnie koleżanka ze szkolnej ławy, z którą kontakt urwał się ho ho ho... albo jeszcze dawniej. Najpierw sobie troszkę pokorespondowałyśmy. Aż razu pewnego sprawdzam skrzynkę i czytam hasło "działamy". Dwa słodkie bukiety na "osiemnastkę". Żeńskie ;-) Przy okazji poddaję Wam kolejne pomysły na nagrodę w moim candy. Co prawda jeden z bukietów jest zrobiony na wzór tego, który robiłam kiedyś, ale takie było życzenie "klientki" a ja powtórzę za kabaretem Ani Mru Mru: "nas klient - nas pannnnn" ;-) Jednak nie są  identyczne. Jakoś nie umiem czegoś powielić. Wolę potraktować sprawę indywidualnie - chciałabym, żeby każdy mój bukiet był wyjątkowy - tak jak każdy z nas jest niepowtarzalny. A zatem oto numer 1: żelkowo - piankowy bukiet na osiemnastkę:



Widok z boku:



I jeszcze mały detal:





A teraz bukiet numer 2. Miał być lubisiowo - ciasteczkowy. Lubisie miały być czerwone. I tak jest. Tym razem nie mogłam się pohamować przed użyciem "dziewczyńskiego" koloru i "dziewczyńskich" akcentów takich jak 18 kwiatuszków na "otoku".



No i z boku:




Impreza osiemnastkowa jest w najbliższą sobotę, ale dostałam pozwolenie na wcześniejsze ujawnienie prezentów. Z niecierpliwością czekam na relację z wręczenia :-)

poniedziałek, 28 marca 2011

Z MIGDAŁOWYM SERCEM

Zostałam poproszona o zrobienie kolejnego bukietu z pysznych białych kuleczek z migdałowym sercem. Tak jak ostatnio ma być imieninowy. I tak jak ostatnio miałam lekki ślinotok podczas pracy nad nim. Tyle, że dzisiaj byłam już na to przygotowana - i jak tylko skończyłam, to (ha!) otworzyłam własne opakowanie :-) Teraz siedzę, słucham Stinga (aktualnie mam "I'm mad about you" - adekwatnie) i wcinam "więcej niż tysiąc słów" (chociaż w tym wpisie aż tyle się nie uzbiera...). Ale ale - wracając do sedna. Nie chcąc powielać schematu, postanowiłam troszkę złamać te barwy narodowe - dodałam jasnofioletową oprawę.


A tu widok z góry:


Oby się spodobał Solenizantce. 
A na odchodne dodam, że już niebawem pojawią się następne słodkie bukiety. I znów w konfiguracji męski - żeński.

piątek, 11 marca 2011

OSIEMNASTKA

"Zdaję się na twój gust" - to właśnie usłyszałam, gdy spytałam o preferencje kolorystyczne wchodzącej w dorosłość dziewczyny. I bądź tu, człowieku, mądry i pisz wiersze...  Jedyne wiadome w tym równaniu, to: a) ma być bukiet żelkowy i b) ma być na "osiemnastkę". 



Przyznam szczerze - dopóki się nie wzięłam za temat, koncepcji nie było żadnej. Dopiero gdy rozpakowałam żelki coś się zaczęło kroić w mojej głowie. Zamysł skupił się na magicznej cyferce, która sprawia, że przestajemy być dziećmi i (przynajmniej formalnie) "dorastamy". Bukiet jest dziewczęcy, wiosenny - mam nadzieję, że spodoba się odbierającej wkrótce swój pierwszy dowód osobisty jubilatce...

sobota, 5 marca 2011

WIĘCEJ NIŻ TYSIĄC SŁÓW

Tak przynajmniej mówi reklama tych pysznych "białych kuleczek". Sama bardzo je lubię i przyznam szczerze, że musiałam mocno się kontrolować podczas robienia tego bukietu :-) "Zamówienie" złożyła moja psiapsióła od serca. Miało być imieninowo, biało i czerwono. Od siebie dodałam nutkę czekoladową. Mam nadzieję, że pani B. doceni tą nietypową formę opakowania jej ulubionych słodyczy...


A swoją drogą taki bukiet równie dobrze może być urodzinowy. Albo z okazji dzisiejszego Dnia Teściowej (wiedzieliście, że jest takie święto??). Albo z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet. A najlepiej bez okazji ;-) SMACZNEGO.


środa, 23 lutego 2011

SŁODKIE BUKIETY

Pozostaję w urodzinowym klimacie. Dzisiaj "na tapecie" słodkie bukiety. Dlaczego słodkie? Bo nie dość, że ze słodyczy, to jeszcze urocze ;-)

Moja starsza córa miała urodziny w styczniu. Jest ogromnym łasuchem. Uwielbia słodycze. Wszystkie. W każdej ilości. I w każdej postaci. Dla niej powstał bukiet żelkowy. Inna wersja bukietu ucieszyła niedługo potem inną Aleksandrę - rok starszą od mojej Oli. Zobaczcie, o czym mowa.
Bukiet mojej Oli:




Bukiet "drugiej Oli":





A wracając do młodszej córki (która ma urodziny pojutrze) - to miałam z nią twardy orzech do zgryzienia. Ona nie przepada za słodyczami. Z jednej strony - dla mnie jako mamy - to dobrze. Ale z drugiej... musiałam pogłówkować, jaki słodki bukiet mogłaby dostać. Biorąc pod uwagę to, co lubi, zrobiłam więc bukiet biszkoptowo - herbatnikowy. Brzmi niezbyt ciekawie? Spójrzcie na zdjęcie (Wam mogę pokazać, bo się nie wygadacie...). Mam nadzieję, że choć troszkę pociekła Wam ślinka...



poniedziałek, 14 lutego 2011

SERCA OD SERCA

Od pewnego czasu chodzą mi po głowie różne serduszka. Pewnie ma to związek z dzisiejszym dniem, ale - po kolei.
Wena, jak to zwykle bywa, dopada znienacka. Mnie dopadła tym razem przy desce do prasowania, kiedy doprowadzałam do porządku ubranka moich dziewczyn. No i zaczęło się.
Najpierw powstało różowe serduszko z ubranek mojej Pierworodnej. Wystarczyły trzy bluzeczki i jedna sukienka. 


A potem to już się posypało i w serduszka zmieniały się kolejno majteczki i rajstopki:




a nawet pampersy i flanelowa pieluszka:




Wreszcie przyszedł czas na słodkości - trochę żelków, trochę pianek i czekoladek zaczarowałam w walentynkowe kształty. Myślę, że całkiem sympatycznie to wyszło ;-)




Każdy pretekst jest dobry, żeby kogoś ucieszyć - niekoniecznie tylko okazje takie jak Walentynki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...