Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bukiet z herbatników / biszkoptów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bukiet z herbatników / biszkoptów. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

ROCZKOWO

Dziś pokażę Wam trzy zestawy na roczek: jeden dla dziewczynki i dwa dla chłopców. Moja Klientka była bardzo konkretna i podała mi szczegółowe wytyczne - dobrze się współpracuje z takimi osobami :-)
Zestaw dla dziewczynki składał się z kartki i bukietu:

Papiery: Galeria Papieru, tekturka: Wycinanka

Papiery: Galeria Papieru: stemple: Agateria, Folia Paper



A chłopięce składały się z kartek i pudełek na zdjęcia:

Papiery: Galeria Rae, Galeria Papieru

Papier: Galeria Papieru, stemple: Agateria, Hampton Art


Papiery: Magiczka Kartka, Galeria Papieru

Papiery: Galeria Papieru, Magiczna Kartka, stempel: Agateria



Bardzo fajnie się tworzyło te komplety. Jak pewnie wiecie, lubię takie nieprzeładowane kartki :-)
Ściskam!

wtorek, 7 sierpnia 2012

KLUB PRZYJACIÓŁ MYSZKI MICKEY

Ostatnio powstały trzy bukieciki dla małych wielbicieli myszki Mickey (nawet mi się zrymowało, hihi). Pierwszy, maleńki, powstał dla synka mojej koleżanki:



A dwa kolejne pojechały do córeczek Marty. Dzięki temu mogłyśmy się znów spotkać i poplotkować o "starych, dobrych czasach" ;-) Bukiety u mnie prezentowały się tak:





A tu kliknijcie, żeby obejrzeć relację z wręczenia.

Dzieje się u mnie, oj dzieje. Trzeba to wszystko szybko ogarniać, bo nasz kolejny wyjazd do Sielskiej Chaty już za pasem :-)
Ściskam Was i wracam w wir!

czwartek, 2 sierpnia 2012

RÓŻOWIUTKO

Dzisiaj ekspresem - dwa słodkie bukiety w różowościach. Bukiet z żelków musiał powstać szybciutko - moja córcia szła na urodziny do koleżanki i przecież nie mogłam jej puścić bez "maminych kwiatków" ;-)




Kółeczko z "helołem kiti", oprócz funkcji dekoracyjnej, pełni też bardziej praktyczną rolę - jest to podkładka pod kubek dla fanki tej kotki.
Drugi bukiet powstał dla rocznej dziewczynki i (jak to zwykle się zdarza przy tej okazji) była to wiązanka z biszkoptów:





Myślę, że każda mała dziewczynka ucieszyłaby się z takich różowości. A Wy jak sądzicie? ;-)

piątek, 29 czerwca 2012

Z "HELOŁEM KITI"

Spodobał mi się motyw w tym bukiecie i niedługo po zrobieniu go, powtórzyłam bukiet z "helołem kiti"  - tylko w wersji biszkoptowej, na roczek małej Leny. Rozpisywać się nie ma co ;-)




A teraz się Wam pochwalę, co ostatnio udało mi się wygrać u Dudqi. A na dodatek wiadomość o wygranej dotarła do mnie w idealnym momencie. Zeszła sobota zaczęła się dla mnie kiepsko. Na pewno macie czasem takie dni, że jakoś dziwnie wszystko idzie pod włos - kiedy kolba do ekspresu do kawy pełna fusów wypada Wam z ręki, kiedy po otworzeniu lodówki odkrywacie, że eksplodował w niej kefir, obijacie się, parzycie i w ogóle wszystko jest ble... No to taką właśnie miałam sobotę - aż do tego turkusowego przebłysku optymizmu z różową kropelką nadziei. I wczoraj dotarła do mnie pięknie zapakowana i w słodkim towarzystwie:


Dudeczko kochana - dzięki!

I jeszcze na sam koniec, ogłaszam, że "ogoooony odcięte" - to znaczy uporałam się z zaległościami. Bardzo mnie to cieszy, bo nie chciałam, żeby to "wisiało" nade mną podczas urlopu. Upominki za złapanie licznika nareszcie się doczekały wysłania. Bardzo przepraszam obie Panie, że tyle to trwało - okoliczności tak się ułożyły, że nie dałam rady wcześniej. Mam nadzieję, że prezenty wynagrodzą oczekiwanie.

Wszystkim moim kochanym Gościom życzę miłego weekendu. Jeszcze jutro i może pojutrze tu zajrzę ;-) Ściskam!

poniedziałek, 26 marca 2012

DRUGIE PIERWSZE URODZINY

To będzie długaśny wpis z dużą ilością zdjęć, więc od razu na wstępie uprasza się o sporą dawkę cierpliwości :-)
Wczoraj świętowaliśmy po raz drugi roczek mojej chrześnicy - tym razem w kościele. Co prawda prezent "główny" został wręczony dokładnie w dniu urodzin małej Amelki, jednak nie byłabym sobą, gdybym nie trzymała czegoś w zanadrzu. Cóż mogłabym przygotować swojej chrzestnej córeczce, jeśli nie pierwszy słodki bukiet? Powstał z biszkoptów i lubisiów i był w prawdziwie cukierkowych kolorkach:






Amisia nie bardzo wiedziała, jak się do niego zabrać, ale jestem przekonana że starszy brat pomoże rozprawić się z "kwiatuszkami" :-)



Drugą niespodzianką była osobista Anielinka, którą zamówiłam w Kolorowym Zaciszu u Darsi. Daria pokazywała ją (po "tajniacku") jakiś czas temu u siebie tutaj. Ta ślicznotka w sukience w groszki to właśnie Anielinka Amisi. A tak wyglądała sama obdarowana (po zmianie kreacji) z osobistą opiekunką:



Kolejną rzeczą, którą zobowiązałam się zrobić, był tort. Szwagierka poprosiła mnie, by było to serduszko, ale z taką samą masą, jaką robiłam w tortach dla teścia. 



Puste miejsce na środku zostawione jest celowo, a stanęła w nim taka oto świeczka - tańcząca, grająca i z fontanną:



A teraz jeszcze trochę się poprzechwalam. Najpierw niespodzianką, którą sprawiła mi Darsi. Nie dość, że uszyła cudnego aniołka, dopracowanego w najdrobniejszym szczególe, to jeszcze i mnie się dostało, i moim dziewczynkom. Córy moje wzbogaciły się o notesy i błyszczące żel-peny oraz pluszaczki. Ja natomiast dostałam takie śliczności:



Dareńko, dziekuję (już Ty wiesz za co) :-)

Na dodatek uśmiechnęło się do mnie szczęście, bo wygrałam drugą nagrodę w nie byle jakim candy - mianowicie w Romantycznym Zakątku u Miriam. W piątek listonosz wręczył mi dużą kopertę, z której wysypał się prawdziwy dobrobyt:



Wielkie "dziękuję" dla Miriam za piękną nagrodę - postaram się te skarby godnie spożytkować, a o efektach będę oczywiście informować.


I na tym kończę te przydługie zapiski. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i dotrwaliście do końca. Następnym razem będzie już krócej, obiecuję :-)

środa, 29 lutego 2012

NIEBIEŚCIUTKI

Bukiet lubisiowo-biszkoptowy to świetny prezent dla roczniaka - ten powstał dla Emilka, który będzie obchodził pierwsze urodzinki. Jest jak w tytule: niebieściutki. I radosny taki :-)





Ostatnio nie zamęczam Was swoim gadulstwem, co pewnie przyjmujecie z ulgą ;-) Jeszcze tylko garść ogłoszeń. W najbliższym czasie zasypię Was czekoladownikami - jeden obfotografowany już czeka na odbiór, dwa kolejne - na zrobienie a potem na sesję zdjęciową. Będą zakładki, a przy ich okazji trochę przechwalania ;-) Kartki wielkanocne też się pojawią. Będzie wreszcie całkiem nowy projekt - potraktowany "po męsku" ;-)

Zatem już teraz zapraszam Was w gościnne Zakątkowe progi. I pozdrawiam wiosennie! Słońce za oknem, plus na termometrze, ptaszki śpiewają... "wiosna, panie sierżancie!" :-)

sobota, 5 listopada 2011

PIERWSZY ROCZEK

Pierwszy roczek, pierwszy kroczek i... pierwszy słodki bukiet :-) Bukiet biszkoptowy w kolorze blue, z pyszną czekoladową jedynką. Są i inne frykasy czyli lubisie. Pewien mały chłopiec chyba się ucieszy z takich "kwiatków" :-)





I końcowe dygresje.
Jak widzicie zmieniło się tło moich prac. Posłuchałam rad dwóch mądrych Kobietek i wydaje mi się, że nieźle to wyszło. Ilonko, Asiu - bardzo dziękuję :-)
Kolejna zmiana, którą "wałkowałam" oprócz tła, to bannerek w nagłówku bloga. I tu podziękowania należą się kolejnej mądrej Kobietce, którą przedwczoraj "nękałam". To Middia zwracała mi uwagę na różne detale, jakie z pewnością bym przeoczyła. Dziękuję :-)
Pewnie niektórzy zauważyli również zmiany w etykietach - postanowiłam porozbijać je na poszczególne szufladki - na kategorie, według których dużo łatwiej (mam taką nadzieję) będzie się poruszać po blogu.


Witam kolejnych Obserwujących i cieplutko pozdrawiam wszystkich Zaglądaczy :-)


czwartek, 20 października 2011

TERAZ, ZARAZ, JUŻ

Czyli z dziś na dziś - kolejny słodki bukiet wykonany na poczekaniu. Rzecz miała miejsce w zeszły czwartek. Moja Psiapsióła miała do mnie przyjechać, ale zanim ruszyła - był telefon: "mojej koleżance tak się podobają twoje bukiety - czy dałabyś radę zrobić malutki bukiet z ciasteczek, taki żebym mogła go wziąć dziś od ciebie?" Domyślacie się chyba jaka była odpowiedź...




Bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia w walce z choróbskami.
A na dzisiejsze chłody proponuję Wam domowej roboty czekoladę na gorąco i drożdżowe ciasto z kruszonką - częstujcie się :-)



czwartek, 19 maja 2011

WANILIOWO-TRUSKAWKOWE LODY, SAFARI I AKSAMITNE SMAKI Z KROPELKĄ LIMONKI

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie ciepłe myśli i życzenia powrotu do zdrowia dla mojej Córci. Dzisiaj już jestem w skowronkach, bo po kontrolnej wizycie u naszej doktor okazało się, że poprawa jest ogromna. Czyli jak dobrze pójdzie, to od poniedziałku wracamy do "normalnego" rytmu domowego. Hura, hura.
Druga fajna rzecz dzisiaj - dostałam zamówione herbaty i kawy. Będą kolejne herbaciane bukiety niebawem, co piszę popijając kawę aromatyzowaną amaretto :-)
Trzecia sprawa, która mnie ucieszyła - Curiously dostała już w swoje łapki rustykalny bukiet, który tak się Wam podobał. Ważne, że spodobał się też zamawiającej. Z tego co pisała, musiała się nieźle nagimnastykować, żeby uniknąć odpowiedzi na temat zawartości paczki... ;-) A teraz czekam na informację, jak się spodoba najważniejszej osobie, czyli Mamie, dla której bukiet jest przeznaczony.

Już wyjaśniam, skąd taki tytuł dzisiejszego posta. Rzecz będzie o trzech słodkich bukietach. Dwa z nich zamówiła koleżanka, z którą kiedyś "w jednym stałyśmy domu", ona na górze, ja na dole (różnica trzech pięter). Bukiet nr 1 to bukiet z żelków i pianek dla Julki z okazji rocznicy Pierwszej Komunii. Powstał w takich kolorach, że od razu skojarzyło mi się z lodami waniliowo - truskawkowymi. Albo z waniliowym budyniem z kapką soku malinowego... 





I co myślicie? Moje skojarzenia chyba jak najbardziej słuszne? ;-)
Bukiet numer 2 powstał dla dwuletniego Patryka. Jest z herbatników i biszkoptów. Nakleiłam na nim dwa terenowe samochody, stąd skojarzenie z safari. Mam nadzieję, że Solenizant będzie chciał odkrywać świat z pasją, co będzie źródłem radości zarówno dla Niego, jak i Jego Rodziców :-)






A teraz pora na aksamit - a jest go pod dostatkiem w bukiecie urodzinowym dla młodej kobiety. Aksamitne w smaku są białe, obsypane kokosem, kuleczki. Dodałam aksamitne w dotyku ciemofioletowe korale. A ponieważ dokleiłam czterolistną koniczynkę - na szczęście - to wstążka jest w kolorze limonki. Wykorzystałam też sizal, który przyszedł w paczce z wygraną w candy. Szybko znalazłam dla niego zastosowanie ;-)




Uciekam teraz - może złapiemy trochę słońca z moimi Pociechami na spacerze, skoro dostałyśmy oficjalne pozwoleństwo od naszej lekarki czyli "pani dotol" :-)
Ściskam stałych Bywalców i pozdrawiam nowych Zaglądaczy - udanego dnia!

środa, 13 kwietnia 2011

MISIE MARZĄ MI SIĘ

Bardzo dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawione notki :-) Witam serdecznie nowych "Podglądaczy". I przypominam o moim słodkim rozdawaniu

A teraz do misiów.
Marta złapała mnie telefonem u krawca. Akurat byłam w trakcie mierzenia spódnicy, którą zostawiałam do przeróbki... Więc z panią u boku, szpilkami powtykanymi tu i ówdzie oraz z niecierpliwiącą się Małgorzatką - przeprowadziłam rozmowę dotyczącą kolejnego słodkiego bukietu. Podobnie jak ciasteczkowe potworki ma powędrować do dwuletniego chłopca. A cały jest "misiowy". Tak MI SIĘ tym razem wyMIŚliło ;-) Mogłam też z wielką radością wykorzystać mój nowy nabytek w postaci barrrrdzo intensywnie niebieskiej krepiny. I nakleić (też świeżo kupione) filcowe koniczynki. A w całości wygląda tak:





I jeszcze nawiązujący do tematu napis:



Wydaje MI SIĘ, że Mały Solenizant ucieszy się z takich "kwiatków".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...