Serce. Najlepszy "narząd wzroku" według Małego Księcia. Symbol. Jedno z piękniejszych słów na świecie.
Wczoraj wróciłam do "pieluszkowania" i popełniłam kolejne serducho (wcześniejsze możecie obejrzeć tu). "Ewuś, żeby było coś z pieluszek. I z rajstopkami i skarpetkami. Taki 'dodatek do koperty'." Oprócz tego miało być na roczek. Prezent dla wnusi od babci. Oczywiście ze skarpetek powstały "moje" różyczki. "Ramkę" serduszka tworzą rajstopki, wszystko jest przewiązane satynową kokardą, a na środku pyszni się jedynka. Jest dziewczęce i słodkie.
A oto i rzeczone serce (zdjęcia słabo doświetlone, bo u nas znów pochmurno a na dodatek szaleje wiatr, ale starałam się jak mogłam):
Pod kątem:
I szczególik:
A tu jeszcze jedno zdjęcie - zrobione z lampą błyskową. I z dzwoneczkiem - campanula - który "odgapiłam" sobie od Alex z Destination Art. Ale tak bardzo mi się spodobał, że jak tylko zobaczyłam go w kwiaciarni, to musiałam go mieć. Mam nadzieję Olu, że się nie pogniewasz na mnie ;-)
I co myślicie?





