W pierwszej edycji cyklicznego wyzwania u Modraczka udało mi się zdobyć wyróżnienie. Kolejne smakowite hasło to: herbatka z cytrynką. Jak herbatka - to i muffinka. Moja jest w cytrynowych i bursztynowych (herbacianych) żółciach i będzie mieć za zadanie opiekować się kalendarzem, takim ze zrywanymi kartkami. Obiecałam mojej Mamusi już dawno że coś jej w tym celu wymyślę. Projekt leżał długo, bardzo długo... - ale w końcu mobilizacja i jest. Mamunia, przepraszam, że tak się wyczekałaś - mam nadzieję, że efekt Ci to wynagrodzi :-*
I jeszcze bannerek wyzwania:
Jak się Wam podoba mój wypiek? :-) Papier to Kapuśniaczek z Galerii Papieru, baza w kształcie muffinki - z Wycinanki.
Powiem Wam, że papierki u mnie ostatnio są ciachane na potęgę. Oj mam co pokazywać, ale wszystko po kolei :-)
I jeszcze chcę się pochwalić - Gosia przeczytała w komentarzach, że podobają mi się kolczyki aniołki i postanowiła wysłać mi prezent. W przesyłce znalazły się jeszcze jedne kolczyki - no jak można uhaftować takie maleństwa? Gosiu - chylę czoła i dziękuję. A Ty wiesz, że kto knuje.... ;-)
Miłego weekendu!
