Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla łasuchów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla łasuchów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 maja 2017

KOMUNIJNY ZESTAW

Witajcie. Sezon komunijny w zasadzie się już kończy, ale ja mam dla Was inspirację jeszcze w tym temacie. Ostatnio robiłam taki oto komplecik: słodki bukiet i pudełko z życzeniami i prezentem:


Do wykonania pudełka użyłam papierów Magic Dreams Agaterii. Wewnątrz pudełka jest drugie, mniejsze, przeznaczone na przechowanie łańcuszka z medalikiem:



Do ozdobienia wnętrza użyłam zarówno tekturek, jak i stempli. Na pozostałych ściankach umieściłam życzenia:




Po wszelkie informacje na temat użytych produktów oraz po linki do nich w sklepie zapraszam na bloga Agateria Craft.
Pozdrawiam serdecznie!




środa, 19 kwietnia 2017

DAAAAWNO NIE BYŁO...

Dawno, oj daaaaaawno nie było słodkiego bukietu. Ale dziś mam coś dla wielbicieli czekoladowych produktów jednego, konkretnego rodzaju :-) Bez zbędnego przedłużania - włala ;-)



Smacznego ;-)

wtorek, 31 maja 2016

TRAFIONE BEZ PUDŁA - INSPIRACJA DLA AGATERII

Maj niemal za nami. Sezon komunijny się kończy, za to zaczyna się sezon ślubny. Moja dzisiejsza inspiracja łączy te dwie okazje. 
Najpierw pokażę Wam, że agateriowe papierki świetnie nadają się na przykład, do wycinania pudełek. Te zrobiłam, wypełniłam słodkościami i wręczyłam w imieniu dzieci komunijnych,w tym mojej córki,, dziewczynkom które grały i śpiewały podczas uroczystej mszy świętej:



A teraz przechodzimy do ślubnych klimatów. W roli głównej miętowe papierki, ukraszone tekturkowymi obrączkami i do tego zapakowane w pudełko:





Tradycyjnie po listę materiałów zapraszam do Agaterii :-)

czwartek, 12 lutego 2015

WALENTYNKI ZDOLNYCH RĄK

Niedawno za sprawą wspaniałej dziewczyny ruszyła bardzo fajna inicjatywa pod nazwą "Walentyki Zdolnych Rąk". Wzięło w niej udział ponad 50 osób i była to największa wymianka, w jakiej przyszło mi uczestniczyć. Ja zobowiązałam się wysłać dwie walentynki i tyle samo do mnie dotarło.
Moje kartki przybrały kształt babeczek i poleciały do fajnych Babeczek - Ludmiły i Adrianny ;-) Do kartek dołączyłam słodkie "małe co nieco".




Ja dostałam od Marzenki przeuroczą kartkę, magnes na lodówkę w kształcie serduszka (z kawy!) oraz ręcznie robione kwiatuszki, które z przyjemnością wykorzystam:


A druga walentynka przyfrunęła do mnie od Malflu - coś dla ducha i dla ciała - cudna karteczka i pyszne pralinki :-)


Dziękuję Viol, za super pomysł i koordynowanie całej akcji :-)

czwartek, 24 listopada 2011

SŁODKI BUKIET Z BARBIE CZYLI HAPPY END

Ufff. Nieszczęśliwa przesyłka, o której niedawno pisałam, dotarła do Zamawiającej. Zatem w zasadzie happy end. W zasadzie - bo paczka nie przepadła i udało się dostarczenie na czas. Ale za cenę dodatkowych kosztów (zwrot paczki i ponowna wysyłka) poniesionych przez Panią, która zamawiała bukiety. Jaka była przyczyna tego zwrotu? Że "adresat nie mieszka pod wskazanym adresem". Jak się tłumaczył listonosz? Że "myślał, że w tym mieszkaniu nikt nie mieszka, bo mieszkanie długo stało puste"... Jak to skomentować? Mnie po prostu witki opadły. Mam nadzieję, że poczta uzna swój błąd i pozytywnie rozpatrzy reklamację, by go naprawić.
Ale wracając do zasadniczego tematu. Bukiety w paczce były dwa. Dzisiaj powiem o pierwszym - dla Oli na szóste urodziny. Koniecznie z Barbie - baletnicą. I koniecznie w różowościach. Zaleceniem było również połączenie żelków i cukierków krówek. 







Chciałam, żeby oprawa przypominała spódniczkę do baletu, taką z falbankami - stąd podwójna krepinka. Barbie baletnica jest w centrum. Żelki układałam w okrąg - zainspirowana piruetem. Szeroka wstążka z organzy również jest lekka - jak balet.

Z tej samej okazji powstała również kartka z dużą ilością różu i sześcioma motylkami:



Wszystko w tej kartce coś symbolizuje, ale interpretację zostawię Oli i Jej Najbliższym. Ja mam nadzieję, że prezenty skutecznie osłodzą urodziny Oleńce :-) 
Jutro druga część tej paczki - kolejny bardzo dziewczęcy bukiet - już teraz serdecznie Was zapraszam.

sobota, 19 listopada 2011

SŁODKIE TRIO

Trzy bukiety dla trzech Mężczyzn Skimmii, która ostatnio dała mi troszkę do galopu - za co chwała jej ;-))  Zaczynamy zatem prezentację słodkich "kwiatków".
Imieninowy bukiet dla Męża Skimmii - z wisienkami w likierze, akcentem miłosnym (serducho) i akcentem hobbystycznym (dedykacja na tle ubłoconego wehikułu 4x4). Miało być w brązach i było w brązach. Od siebie dorzuciłam kapkę czerwieni:






I dwa bukiety dla Synków Skimmii. Dwa takie same, bo "wiesz jak to jest". I koniecznie z Zygzakiem. No to bardzo proszę:





Autkowym bukietom nie zdążyłam niestety zrobić zdjęć w naturalnym świetle.


Wszystkie te bukiety zostały wręczone. Ciekawa jestem, czy już są zjedzone... :-)
Będzie jeszcze jeden bukiet, który zamówiła Skimmia. A przeznaczony jest dla jej Siostry i uwierzcie mi - jest wyjątkowy. Ale o tym dopiero w nowym tygodniu.


Dziękuję za wszystkie komentarze pod moimi wczorajszymi kartkami. Głosy rozkładały się różnie i to jest bardzo fajne :-)


Spokojnego wieczoru i miłego świętowania niedzieli.

poniedziałek, 7 listopada 2011

BUKIET W BUKIECIE

"Masło maślane, cofam do tyłu i kontunuuję dalej" ;-)) Taki zlepek nielogiczny mi się nasunął tak a propos tego tytułu. No bo nie dość, że słodki bukiet, to jeszcze słodkości w nim ułożone w... bukiet. Założenie było takie: połączyć żelki i raffaello w jednej wiązance. Z pewnych względów przy sobie te słodycze "egzystować" nie mogą. Ale trochę nieopodal - to jak najbardziej. Już pokazuję, o czym mowa. Bukiet w bukiecie:



Tu całość z góry i nieco z boku:




Liczba motylków jest nieprzypadkowa - sześć motylków na szóste urodziny. I ponieważ bukiecik jest dla dziewczynki, to obowiązywały "dziewczyńskie" kolorki. Całość jest bardzo radosna i liczę, że wywoła uśmiech Obdarowanej.

Dziękuję za ciepłe przyjęcie mojego debiutu świąteczno-kartkowego. Może nie są one najwyższych lotów, ale są moje, ode mnie :-)


Niech nas dalej rozpieszcza jesień. Ciepło pozdrawiam :-)

czwartek, 3 listopada 2011

BUKIET Z WIANUSZKIEM

To był impuls. Wiedziałam o tym zamówieniu wcześniej, ale decyzja zapadła, gdy moja Psiapsióła była u mnie. Stwierdziłyśmy zgodnie, że nie ma sensu czekać i specjalnie dojeżdżać po raz wtóry ("pretekstów" do spotkań i tak nam nie brakuje). Tym bardziej, że wszystko, co potrzebne - było już u mnie. No i w ciągu wieczora powstał bukiet na 3-cie urodzinki Martusi. Jak tylko otworzyłam jedną z żelkowych paczek, już wiedziałam co będzie głównym motywem w bukiecie. Było duuużo listków, więc od razu pomyślałam o wianuszku. I proszę bardzo, oto żelkowy wianek w słodkim bukiecie dla pewnej radosnej Trzylatki:




Bukiet oczywiście w różu. Z mocną, jasną zielenią fizeliny i wstążki - dla kontrastu i ożwienia . I (a jakże) trzy różowe motylki. 

Zdjęcia robione z lampą, bo wieczór już był mocno "posunięty". I to już ostatnie zdjęcia zaległe, robione "po staremu". Są już kolejne, "po nowemu", o czym bedziecie mieli okazję przekonać się niedługo.

A wracając jeszcze do bukietu. Mam z moją Psiapsiółą niepisaną umowę - zawsze kiedy ode mnie wraca, ma się zameldować po powrocie do siebie. Żebym wiedziała, że dojechała bezpiecznie. Tym razem meldunek (oprócz zwyczajowego "dotarłam") brzmiał następująco: "W autobusie jechała mama z córą i słyszę: mamuś, pac jaki ślicny lózowy, ja taki kcem!!" To chyba najlepsza opinia o tym bukiecie :-) Mam nadzieję, że Martusi spodoba się równie mocno.

Serdecznie pozdrawiam :-)

poniedziałek, 31 października 2011

U CIOCI NA IMIENINACH ORAZ KILKA SPRAW

Bukiet imieninowy dla cioci miał jeden temat: "kawa". Kawowe były pralinki i cukierki w nim, kawowe ziarenka zdobiły jego rancik, także wstążka miała kolor ciemnobrązowy. 


W tym samym czasie powstało jeszcze kilka innych rzeczy i z tego względu w "ferworze walki" zapomniałam sfotografować bukiet z profilu. Krepina jest złota i w duecie z kawową wstążką wyglądała naprawdę fajnie.

Jeszcze słówko w kwestii zdjęć. Słowa Jelonkii oraz rady Asi wzięłam sobie do serca i postanowiłam popracować nad pewnymi zmianami. Co prawda dwie rzeczy mam zaległe i "uwiecznione po staremu", ale potem będzie ciut inaczej i mam nadzieję, że lepiej.

I na koniec NIESPODZIANKA! Wczorajszy post nosił okrągły numerek 200. A ja ponumerowałam wszystkie komentarze zebrane pod nim i powierzyłam Panu Randomowi. Oto efekt:

Pod tym numerkiem kryje się Kasia 


i to właśnie do niej knujka-klujka w mojej osobie wyśle jakiś drobiazg :-)

Ciepło pozdrawiam wszystkich Odwiedzających.

niedziela, 30 października 2011

KONIECZNIE Z 18!

Z "18" w słodkim bukiecie i ułożoną z żelków - to było najważniejsze zalecenie. Kolejne - to kombinacja kolorystyczna: czerwony + żółty. Bukiet był prezentem od chrzestnego dla chrześnicy z okazji osiemnastych urodzin. A wyglądał tak:




Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze dotyczących mojego pudełka. A szczególnie za te, które dały mi do myślenia :-)
A wiecie co? Kontynuując temat cyfr - ten post ma numerek 200. Szaleństwo! Pewnie ogłosiłabym candy z tego powodu, gdyby nie fakt, że już trwa. Ale coś mi się głowie kluje i jak się wykluje, to nie omieszkam Was poinformować... ;-)

czwartek, 27 października 2011

BUKIETY DLA MĘŻA I DLA SYNA

Takie zadanie postawiła przede mną Pani Ewa. Chodzi oczywiście o słodkie bukiety. 
Bukiet dla męża miał być z cukierków, miał zawierać cyfrę 35 (jest to bukiet urodzinowy) oraz piękny cytat wybrany przez Zamawiającą. Kolory zalecone to: zielony, pomarańczowy lub żółty. Powstała taka oto słodka wiązanka - z dużą dawką optymizmu i koniczynką na szczęście:





A bukiecik dla synka Pani Ewy miał być malutki, wzorowany na bukieciku, który zrobiłam kiedyś dla młodszego synka Ystin (pierwowzór pokazywałam o tu). Mieli się też pojawić bohaterowie bajki "Chip i Dale". A kolory wybierałam spośród czerwonego, niebieskiego i pomarańczowego. No i stoją sobie dwie wiewiórki na środku "ronda", wśród samochodzików żelkowych ;-)




Mam ogromną nadzieję, że moja Imienniczka zdołała pozytywnie zaskoczyć swoich Mężczyzn.

Mnie samą siebie też udało się pozytywnie zaskoczyć. Okazuje się bowiem, że nie taki diabeł straszny... Ale o tym kiedy indziej :-)
Ślę serdeczności!

piątek, 21 października 2011

DLA BRACI

Dwa bukiety żelkowe. Jeden z okazji urodzin a drugi, żeby bratu solenizanta  nie było smutno :-) Oczywiście skoro dla facetów - to w roli głównej żelki - autka. Bez zbędnych dywagacji przechodzimy do prezentacji. Słodki bukiet urodzinowy:





I bukiet - pocieszajka:





A u mnie wcale nie kolorowo - Pierworodna od dzisiaj z antybiotykiem, a Młodsza też już coś od starszej łapie. Generalnie w domu orkiestra na kaszel, kichanie i wieczne "mamuuuuuś..." Co zrobić, jak pora roku taka, że o infekcję łatwo, ech.

I jeszcze na koniec bardzo ważna sprawa. Agata z Patchworkowo ogłasza Alert - poczytajcie, wszystkie szczegóły są TUTAJ - i dołączajcie!

czwartek, 20 października 2011

TERAZ, ZARAZ, JUŻ

Czyli z dziś na dziś - kolejny słodki bukiet wykonany na poczekaniu. Rzecz miała miejsce w zeszły czwartek. Moja Psiapsióła miała do mnie przyjechać, ale zanim ruszyła - był telefon: "mojej koleżance tak się podobają twoje bukiety - czy dałabyś radę zrobić malutki bukiet z ciasteczek, taki żebym mogła go wziąć dziś od ciebie?" Domyślacie się chyba jaka była odpowiedź...




Bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia w walce z choróbskami.
A na dzisiejsze chłody proponuję Wam domowej roboty czekoladę na gorąco i drożdżowe ciasto z kruszonką - częstujcie się :-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...